AREK GOŁAŚ
lipca 7th
Kiedy mówimy o siatkarzach grających na pozycji środkowego, musimy też wspomnieć o znakomitym zawodniku, który zginął śmiercią tragiczną. Mowa o Arkadiuszu Gołasiu. Siatkówki uczył się w klubie MOS Wola Warszawa, gdzie grał od piętnastego roku życia. Zdobył wicemistrzostwo Polski kadetów i juniorów, a także mistrzostwo Polski juniorów. W 2000 roku rozpoczął grę w AZS Częstochowa. Po czterech latach wyjechał do Włoch, aby grać w drużynie z Padwy. Następny sezon miał spędzić w Maceracie. Nigdy tam jednak nie dotarł, gdyż w drodze do Włoch, na austriackiej autostradzie uczestniczył w wypadku samochodowym, w którym zginął. Do dzisiaj pamiętamy o nim w kraju, rozgrywając memoriały ku czci jego pamięci, a także przyznając nagrody jimienia Arkadiusza Gołasia dla najzdolniejszych młodych siatkarzy.
JURIJ GŁADYR
lipca 7th
Jurij Gładyr to niedawne odkrycie. Ten młody ukraiński zawodnik przybył do polskiej ligi w 2008 roku i zadziwił cały kraj. Wcześniej nikomu nieznany środkowy został zakontraktowany przez zespół z Warszawy i był jednym z najlepszych zawodników ligi. Nic dziwnego, że już w roku następnym zgłosił się po niego zespół z Kędzierzyna, który mógł mu zaoferować znacznie większe pieniądze niż te, które zarabiał w Warszawie. Kędzierzyn był w trakcie przebudowy swojego zespołu i potrzebował właśnie takiego zawodnika. Jurij, który przed przyjazdem do Polski grał jedynie w dwóch klubach ligi ukraińskiej idealnie wpasował się w potrzeby klubu i wciąż jest jednym z najlepszych środkowych grających w naszym kraju. Ma także pewne miejsce w składzie swojego klubu. Jurij ma dopiero 26 lat, ma jeszcze więc szansę na międzynarodową karierę.
ANDRIJA GERIĆ
lipca 7th
Najlepszym serbskim środkowym jest Andrija Gerić. Swoją karierę rozpoczynał w klubie ze swojego rodzinnego miasta, Vojevodinie Nowy Sad. Liga serbska nie może się niestety pochwalić zbyt wysokim poziomem sportowym i organizacyjnym. Liczne przemiany ustrojowe i terytorialne, takie jak rozpad Jugosławii przed laty wpływały negatywnie także na sytuację w sporcie. Jeden z najwybitniejszych serbskich środkowych w historii szybko przeniósł się do Włoch, gdzie gra do dzisiaj. Miał w swojej karierze jedynie roczną przerwę gry w lidze włoskiej, gdyż przeniósł się do Panathinaikosu Ateny. Spróbował swoich sił w Grecji i szybko wrócił do Włoch. W ostatnim sezonie występował w zespole Andreoli Top Volley Latina. Wcześniej występował także w zespole z Maceraty i Bossini Montichiari. W reprezentacji gra z numerem 12 na koszulce.
LUIGI MASTRANGELO
lipca 7th
Najlepszym włoskim środkowym, którego kariera zbliża się już ku końcowi jest Luigi Mastrangelo. Ma on już trzydzieści pięć lat, jednak jego umiejętności wciąż są bardzo wysokie i gra on pierwsze skrzypce w reprezentacji swojego kraju. Jest zawodnikiem bardzo skocznym. Włoska reprezentacja ostatnio zmaga się z brakiem nowych środkowych, którzy graliby na takim poziomie jak obecni zawodnicy. Siatkarz ten może się pochwalić tym, że nigdy nie wyjechał poza granice najlepszej ligi siatkarskiej świata. Na swoim koncie ma kilka mistrzostw i pucharów Włoch, a także liczne puchary międzynarodowe. Ze swoją reprezentacją osiągnął jeszcze więcej, gdyż przed laty Włosi byli prawdziwą potęgą siatkarską i nie mieli sobie równych na międzynarodowych parkietach. Na jego ścianie wisi kilkanaście medali z różnych imprez.
BRAZYLIJSCY ŚRODKOWI
lipca 7th
Brazylijczycy błyszczą w każdym elemencie i mają znakomitych zawodników w zasadzie na każdej pozycji. Nie brakuje im także geniuszów wśród środkowych, a najlepszym wśród nich jest Gustavo Endres, który jednak niedawno zakończył karierę reprezentacyjną. Wpłynęło to pozytywnie na jego grę w klubie, gdyż z tej jeszcze nie zrezygnował. Poprzez rezygnację z gry w kadrze może się całkowicie poświęcić grze swojej drużynie klubowej. Przez wiele lat Gustavo był podporą reprezentacji, w której przez pewien okres grał ze swoim bratem Murilo. Ten z kolei gra na pozycji przyjmującego i obecnie stanowi o sile reprezentacji Brazylii. Innym znakomitym brazylijskim środkowym jest Andre Heller. Mimo niespełna dwóch metrów wzrostu radzi sobie dobrze wśród wyższych zawodników. Jest srebrnym medalistą olimpijskim z 2008 roku z Pekinu.
ALEKSIEJ KAZAKOW
lipca 7th
Jest na świecie jeden środkowy wyższy od Marcina Nowaka. Jest to Aleksiej Kazakow. Pamiętam jak kilka lat temu Polska miała grać jakiś mecz międzynarodowy z Rosją i już tydzień wcześniej reklamowali w telewizji to spotkanie jak spotkanie dwóch najwyższych siatkarzy świata. Aleksiej Kazakow ma bowiem aż dwieście siedemnaście centymetrów wzrostu, także jest wyższy od naszego polskiego środkowego o dwa centymetry. Przez sześć lat grał we Włoszech, po czym postanowił wrócić do Rosji, gdyż poziom ligi poszedł bardzo w górę, a wraz z nim oczywiście zarobki najlepszych siatkarzy. Warto powiedzieć, że środkowy ten w roku 1998 został najlepszym siatkarzem w Rosji, co jest wyczynem bardzo dużym, gdyż Rosjanie od wielu lat mają dziesiątki znakomitych zawodników. Byli przecież potęgą już za czasów ZSRR.
MARCIN NOWAK
lipca 7th
Najwyższym polskim siatkarzem, nie tylko środkowym, który grał kiedykolwiek w kadrze jest Marcin Nowak. Zawodnik ten ma aż dwieście piętnaście centymetrów wzrostu. Jego wzrost z jednej strony jest jego zaletą, z drugiej jednak jego ruchy sprawiają wrażenie nieco anemicznych. Środkowy ten ma już trzydzieści pięć lat, a swoją karierę zaczynał dość wcześnie w zespole z Częstochowy, gdzie z resztą się urodził. Znajdował się w kadrze na igrzyska olimpijskie w Atlancie w 1996 roku. Dwa lata wcześniej zdobył mistrzostwo świata juniorów. W roku 1999 wyjechał z Częstochowy do Włoch, gdzie grał przez dwa sezony, ale nie zrobił tam zawrotnej kariery. Wrócił do Częstochowy jeszcze na jeden sezon, po czym rozpoczął swój objazd po Polsce. Grał między innymi w zespołach z Jastrzębia i Olsztyna. Aktualnie gra w Wieluniu.
MARCIN PRUS
lipca 7th
Niegdyś, gdy Polska nie była jeszcze tak dobrym siatkarsko krajem jak jest obecnie, mieliśmy już w składzie znakomitych środkowych. Najlepszym, a zarazem najoryginalniejszym środkowym należącym do starej gwardii jest Marcin Prus. Zawodnik ten zasłynął z tego, że na każdym meczu miał włosy pofarbowane na inny kolor. Chyba nawet on sam nie pamięta ile razy przefarbowywał swoje włosy i jakie kolory miał na swojej głowie. Swoje największe sukcesy święcił na początku XXI wieku w klubie z Kędzierzyna-Koźla. Miał niecałe dwa metry wzrostu, jednak wówczas środkowi nie byli aż tak wysocy jak są teraz. Radził sobie więc znakomicie z atakiem, blokiem, a także zagrywką. Niestety zawodnik ten musiał skończyć przedwcześnie swoją karierę, gdyż wykryto u niego zapalenie żył w jednej z nóg, po czym nie udało mu się już powrócić do sportu.
MARCIN MOŻDŻONEK
lipca 7th
Jednym z młodszych siatkarzy grających na pozycji środkowego w naszej kadrze jest Marcin Możdżonek. Jest to zawodnik dobrze poukładany, odznaczający się ponadprzeciętnymi umiejętnościami. Swoją pozycję w klubie, a także w reprezentacji zawdzięcza między innymi swojemu wzrostowi, gdyż ma aż dwieście jedenaście centymetrów wzrostu. To na pewno znacznie ułatwia mu blokowanie przeciwników. Marcin ma 25 lat i już od kilku lat gra w kadrze narodowej. Na codzień gra w klubie z Bełchatowa, który ma w swoich szeregach wyłącznie najlepszych zawodników z kraju i ze świata. Kontrakt obowiązuje go jeszcze przez cztery lata, wygląda więc na to, że Bełchatów inwestuje w przyszłość. Wcześniej przez kilka sezonów występował w Olsztynie skąd pochodzi. Środkowy ten ma na swoim koncie między innymi złoty medal mistrzostw Europy.
DANIEL PLIŃSKI
lipca 7th
Daniel Pliński ma dwieście pięć centymetrów wzrostu. Jest on aktualnie podstawowym zawodnikiem reprezentacji Polski, gdyż posiadł już spore doświadczenie przez lata gry. Nie wyjeżdżał nigdy grać pora granice kraju. Od początku swojej kariery związany był z klubem z Pucka, skąd pochodzi. Pierwsze pięć lat swojej poważnej kariery siatkarskiej spędził w klubie z Wołomina. Tamtejsza Stolarka była wówczas jednym z czołowych klubów w naszym kraju. Później zgłosił się po tego środkowego klub z Sosnowca, gdzie Daniel spędził dwa lata. W 2004 roku przeszedł do klubu z Jastrzębia i jego kariera zaczęła się rozwijać na dobre. Po trzech latach zdecydował się z kolei na przejście do klubu z Bełchatowa, czym zdziwił wszystkich kibiców i działaczy. Nikt nie spodziewał się takiego zachowania, wszyscy liczyli, że zostanie w Jastrzębiu.